Aktualności i artykuły

ROZPALANIE ENERGETYCZNYCH PIECÓW CIAŁA

Każda komórka w ciele zawiera struktury zwane mitochondriami. To maleńkie piece w każdej komórce, które produkują energię poprzez spalanie kalorii.

Wiele problemów, w tym także niektóre infekcje wirusowe, może pogorszyć ich funkcjonowanie. Należy więc dotrzeć do sedna problemu i przywrócić ich prawidłowe działanie. Rozpocznijmy od wsparcia żywieniowego, które bezpośrednio zwiększy produkcję energii.

ROLA PRODUKCJI ENERGII

Niegdyś osobom ze zwykłym zmęczeniem wystarczyło kilka dni wakacji lub odpoczynku, wyspanie się i dobre odżywianie, żeby odbudować zapasy energetyczne. Niestety obecnie to nie wystarcza. Bez względu na to, czy cierpisz na zmęczenie spowodowane realiami współczesnego życia, czy masz poważne niedobory energetyczne obserwowane w FMS i fibromialgii, zacznij od turbodoładowania produkcji energii. Nie da się przezwyciężyć zmęczenia jeśli komórki i tkanki w ciele nie otrzymują odpowiedniej ilości energii.

USPRAWNIENIE FUNKCJONOWANIA MITOCHONDRIÓW

Podstawowe pytanie, jakie należy zadać brzmi – Czy można usprawnić pracę komórkowych pieców energetycznych? Na szczęście odpowiedź brzmi: Jak najbardziej! Dostępnych jest kilka naturalnych metod, które mogą być pomocne. Zacznijmy od D-rybozy, kluczowego czynnika biorącego udział w produkcji energii.

D-RYBOZA – NATURALNY SPOSÓB NA POBUDZENIE PRODUKCJI ENERGII

Aby zrozumieć proces produkcji energii, należy się przyjrzeć kluczowym „cząsteczkom energii”, takim jak ATP (Adenozyno-5-trifosforan). Są one jak energetyczna waluta w ciele. Można je porównać do papieru, na którym drukowane są banknoty. Paliwo, czyli kalorie, musi być przekształcone w te cząsteczki. W przeciwnym razie będzie ono bezużyteczne i zostanie najzwyczajniej zamienione w tłuszcz.

Witaminy z grupy B to kluczowy składnik wielu takich cząsteczek. Odkryliśmy, że chociaż są one pomocne, potrzebne są jeszcze inne kluczowe elementy. Przyglądając się biochemii tych energetycznych cząsteczek, zauważyliśmy, że składają się one także z dwóch innych, istotnych elementów – adeniny i rybozy. W ciele jest dużo adeniny (niegdyś zwanej witaminą B4), więc skierowaliśmy naszą uwagę na rybozę, która powstaje w wyniku bardzo powolnego, żmudnego procesu. Odkryliśmy, że w stanach niedoboru energii, poziom rybozy jest niski, co sprawia, że po wyleczeniu innych podstawowych problemów, trudno jest ponownie uruchomić produkcję energii w ciele.

To był moment, w którym można było wykrzyknąć „Eureka!”. Wszystko nagle zaczęło mieć sens. Brak rybozy przypomina próbę rozpalenia ognia bez podpałki. To niemożliwe. Zastanawialiśmy się czy podanie rybozy osobom z CFS/FMS, u których występują największe niedobory energetyczne, uruchomi u nich produkcję energii. Przewodniczyłem dwóm badaniom, w których przyglądaliśmy się tym zagadnieniom, a ich wyniki były zdumiewające!

Dwa badania objęły niemal trzysta osób z CFS i fibromialgią w pięćdziesięciu czterech różnych klinikach. Podawano im rybozę w dawce 5 gramów trzy razy dziennie przez trzy tygodnie. Osoby biorące udział w badaniu deklarowały wzrost energii średnio o 60 procent po trzech tygodniach. Ponadto wzrosła u nich przejrzystość umysłu, jakość snu oraz poprawił się ogólny stan samopoczucia, a zmniejszył poziom bólu. Streszczenie naszych najnowszych badań znajduje się w załączniku B.

Ryboza jest dostępna bez recepty i jest jednym z niewielu naturalnych produktów, który najpierw spopularyzowali lekarze, a dopiero później przeniósł się na półki sklepów ze zdrową żywnością.

Należy przyjmować ją we właściwej dawce, to znaczy 5 gramów (5000 miligramów) trzy razy dziennie przez pierwsze trzy tygodnie. Następnie zażywanie można ograniczyć do dwóch razy dziennie. Zalecam produkt o nazwie Corvalen. Ma dobrą jakość i dołączona jest do niego pięciogramowa miarka. Jedno 280 gramowe opakowanie wystarczy, żeby się przekonać czy produkt działa. Dostępny jest także Corvalen M (który oprócz rybozy zawiera magnez i kwas jabłkowy). Jeśli przyjmujesz już proszek witaminowy Energy Revitalization System, który zawiera magnez i kwas jabłkowy, to wystarczy zwykły Corvalen, który jest tańszy.

Przyjrzymy się bardziej szczegółowo rybozie, żeby zrozumieć sposób jej działania.

D-RYBOZA PRZYSPIESZA ODZYSKIWANIE ENERGII

D-ryboza (którą nazywam rybozą) jest pięciowęglowym cukrem prostym (przez biochemików zwanym pentozą) naturalnie występującym w naszym organizmie. Jednak ryboza nie przypomina innych toksycznych cukrów, takich jak cukier spożywczy (sacharoza), glukoza czy fruktoza. Kiedy spożywamy rybozę, ciało rozpoznaje ją jako inną formę cukru i zachowuje do istotnego procesu wytwarzania cząsteczek energetycznych, które zasilają serce, mięśnie, mózg i każdą inną tkankę w ciele. Jest zdrowa i użyteczna, nawet u osób które nie tolerują cukru.

Od ilości ATP w naszych komórkach zależy czy będziemy odczuwać zmęczenie, czy też będziemy pełni energii. Ryboza jest kluczowym budulcem ATP, a obecność rybozy w komórkach przyspiesza szlaki metaboliczne wykorzystywane przez nasz organizm do wytworzenia tego kluczowego związku chemicznego. Kiedy komórka nie ma odpowiedniej ilości rybozy, nie jest w stanie wytworzyć ATP. Gdy komórki i tkanki są pozbawione energii, ryboza jest niezbędna do jej odzyskania.

ZWIĄZEK POMIĘDZY RYBOZĄ, ENERGIĄ I ZMĘCZENIEM

Dwa ciekawe badania na zwierzętach wykazały ogromny wpływ rybozy na odzyskiwanie energii w wyczerpanych mięśniach. Badania prowadził doktor Ron Terjung, jeden z największych ekspertów w dziedzinie fizjologii w Stanach Zjednoczonych. Wraz ze współpracownikami odkrył, że podawanie rybozy zwiększało tempo przywracania energii w wycieńczonych mięśniach o 340 do 430 procent, w zależności od rodzaju badanego mięśnia. Odkrył on ponadto, że nawet niewielka ilość rybozy pomaga komórkom mięśniowym przechowywać energię w tak zwanym procesie „ratowania energii”. Im wyższa dawka rybozy, tym większy skutek przechowywania energii. Chociaż to przełomowe badanie przeprowadzono na zwierzętach, przyczyniło się ono do zrozumienia biochemicznych i fizjologicznych procesów związanych ze stosowaniem rybozy w zwalczaniu osłabienia mięśni, w tym mięśnia sercowego, u ludzi. Jednak większość osób z CFS i FMS nie jest ani atletą ani zwierzęciem, więc nadal pozostajemy z nurtującym pytaniem – Jak wpłynie na mnie przyjmowanie rybozy?

Badania nad rybozą w CFS/FMS zaczęły się od studium przypadku, opublikowanego w prestiżowym czasopiśmie Pharmacotherapy w 2004 roku. Przedstawiono w nim historię kobiety pracującej w charakterze weterynarza chirurga, u której zdiagnozowano fibromialgię. Przez wiele miesięcy ta oddana swojej pracy lekarka była coraz bardziej zmęczona, a ból nasilił się tak bardzo, że w końcu nie pozwolił jej stać podczas operacji. W rezultacie została zmuszona do zaprzestania wykonywania pracy, którą uwielbiała.

Gdy usłyszała, że na uniwersytecie, na którym pracowała, prowadzono badanie kliniczne z zastosowaniem rybozy w leczeniu zastoinowej niewydolności serca, zapytała o możliwość sprawdzenia, czy ryboza pomoże jej pokonać otępiające zmęczenie, którego doświadczała w wyniku choroby. Po trzech tygodniach terapii rybozą wróciła na salę operacyjną, praktycznie zdrowa, bez bólu czy sztywnienia mięśni i bez jakichkolwiek oznak zmęczenia, które przykuło ją do łóżka na kilka miesięcy. Ze względu na wykonywany zawód była jednak sceptyczna i nie wierzyła, że prosty cukier może mieć tak ogromny wpływ na jej zdrowie. Po dwóch tygodniach od przerwania terapii rybozą, przestała operować i została ponownie przykuta do łóżka. Zatem, dla eksperymentu, ponownie zaczęła ją przyjmować. Po kilku dniach wróciła do wykonywania operacji. Po trzecim przerwaniu terapii (i powrocie objawów), oraz ponownym jej rozpoczęciu (objawy ustąpiły), uwierzyła w skuteczność rybozy i do dzisiaj ją stosuje. Od tamtej pory, dzięki jej przypadkowi, życie niezliczonej liczby ludzi na całym świecie mogło zacząć wracać do normy.

Ryboza reguluje ilość energii w ciele. U osób cierpiących na zmęczenie, obolałość i sztywność mięśni oraz wiele innych, powiązanych problemów zdrowotnych, ulga wynikająca z przywrócenia poziomu energii może odmienić życie. Dlatego zalecam, żeby osoby cierpiące na wyczerpanie, rozpoczęły terapię od 5 gramów D-rybozy (jedna miarka Corvalenu) trzy razy dziennie, przez dwa do trzech tygodni, a następnie dwa razy dziennie.

Osobom ze zwykłym zmęczeniem wystarczy 5 gramów jako dodatek do codziennej porannej porcji proszku witaminowego.

Większość osób odczuwa poprawę po skończeniu jednego 280 gramowego pojemnika rybozy (Corvalen). Osoby, które nie odczuły poprawy mogą zacząć przyjmować go ponownie, przez dwanaście do szesnastu tygodni, obok innych metod, które omawiamy.

Ryboza ma wybitne działanie w leczeniu chorób serca, ponieważ przywraca produkcję energii w mięśniu sercowym. W jednym z naszych badań, pacjent miał zaburzony rytm serca, nazywany migotaniem przedsionków. Nie byliśmy zaskoczeni, gdy migotanie przedsionków ustało po zastosowaniu leczenia rybozą, a mężczyzna mógł przestać przyjmować leki na serce. Często osoby nawet z wyniszczającą chorobą serca czują się znacznie lepiej już po sześciu tygodniach przyjmowania rybozy. Jeśli znasz kogoś z chorobą serca, zachęć go do wypróbowania poniższego przepisu. Po sześciu tygodniach, prawdopodobnie jego życie wróci do normy!